Gabinet Biorezonansu i Medycyny Naturalnej. Łukasz Dobrzyński. Adres: Zielona Góra, ul. Bohaterów Westerplatte 9 gabinet 310, czynne: poniedziałek-piątek 12:00-20:00, sobota 10:00-16:00, telefon 697755393


Homeopatia należy do jednej z najczęściej wybieranych metod leczenia naturalnego z uwagi na wysoką skuteczność. Z pełnym przekonaniem stosuje się ją w Niemczech, Francji, Anglii i Wielkiej Brytanii a powoli także i w Polsce. Kto raz skorzystał z leczenia homeopatycznego, prowadzonego przez wykwalifikowanego homeopatę, ten wie, jaką ma ona siłę i że nie trzeba od razu przyjmować niebezpiecznych leków chemicznych. Jednak w przypadku częstych przeziębień u dzieci rodzice załamują ręce, bowiem po skutecznym opanowaniu choroby, dziecko znów jest chore. Dlaczego tak się dzieje? Czy to wina nieskuteczności homeopatii a może czegoś innego...

Co robi lek homeopatyczny w przypadku przeziębienia


Rzadko mówi się, jak działają leki homeopatyczne, wszędzie powtarza sie utarty frazes, że "leczy sie podobne podobnym", ale wiele osób nie zna mechanizmu działania leku. Często porównuje się go z ziołolecznictwem, jednak, jak sie okazuje, w sposobie działania nie ma on nic wspólnego z ziołami!!! Wiec jak to działa? Musimy uświadomić sobie, że organizm ludzki ma naturalne zdolności do regeneracji i walki z bakteriami. Widzimy to prostym przykładzie, kiedy skaleczmy sie w palec a po chwili krew przestaje lecieć, robi sie strup, a kilku dniach rana sie goi. Sama! Na pewno sama? To organizm ją goi - widzi uszkodzoną tkankę i ją regeneruje. Aby dobrze funkcjonować i móc się regenerować organizm potrzebuje odpowiedniego odżywienia, odpowiedniego środowiska w którym żyje, ruchu oraz równowagi emocjonalnej. Jeśli mimo to dochodzi do przeziębienia to wynika to z zaburzenia pracy układu odpornościowego, co można przywrócić stymulując ten układ za pomocą odpowiednich bodźców. To tak jakby odporność się rozleniwiła i trzeba ją pobudzić do pracy. Przykładem terapii bodźcowej, dobrze znanej od tysięcy lat, jest akupunktura. Nie jest to żadna witamina, minerał, nie jest to nic materialnego, co połykamy , a jedynie igła w odpowiednim miejscu ciała, pobudzająca ukrwienie i mobilizująca odpowiednie narządy do pracy. Można tu mówić to pobudzaniu energii Chi, ale skupiając się fizycznych reakcjach organizmu widzimy pobudzenie pracy odpowiednich narządów na skutek wbicia tych igieł. Jest to bodziec stymulujący, pobudzający do pracy dane narządy.


Homeopatie można porównać właśnie do akupunktury! Ma ona za zadanie pobudzić odporność do pracy! W lekach homeopatycznych nie ma żadnej witaminy, żadnego minerału, żadnej substancji czynnej za którą tak tęsknią przeciwnicy homeopatii. W granulce czy kroplach homeopatycznych nie ma nic.. oprócz bodźców!!! Bodźców bioenergetycznych. Bodźce wytwarza sie w specjalnym procesie potencjoinalizacji leku, który polega na wielokrotnym rozcieńczaniu leku przy jednoczesnym silnym wstrząsaniu roztworu, co powoduje przeniesienie impulsów (bodźców na kolejne rozcieńczenie). A jak pokazała praktyka, teoria pamięci wody została zweryfikowana pozytywnie, co znaczy, że takie zjawisko istnieje.


Homeopatia, za pomocą impulsów "zapisanych" na nośniku, pobudza organizm do działania niczym akupunktura. Organizm musi jednak mieć dostarczane odpowiednie substancje odżywcze, by mieć energię (silę) uzyskaną z jedzenia, by móc pracować. I tu dochodzimy do sedna tematu , czyli dlaczego rodzice mimo, że podają dzieciom homeopatię na przeziębienia, spotykają sie z sytuacją, że dzieci po wyjściu z choroby, po chwili ponownie chorują. Jak sie okazuje, wynika to z błędnego odżywiania dziecka, gdzie głownie podaje sie nabiał, słodycze i białą mąką bez praktycznie żadnej ilości warzyw i owoców lub przy minimalnym ich podawaniu. Takie pożywienie nie zbuduje u dziecka odporności! Homeopatia na chwilę wyprowadzi chorobę (i to też do czasu, ponieważ jak organizm bedzie wyczerpany to mimo bodźców terapeutycznych , nie zareaguje!) ale jak dziecko nie ma energii by jego organizm sam sie bronił to nic tu nie da sie zrobić.

Powrót do góry